Menu Zamknij

DLACZEGO UCZĘ DESIGNU?

Trener edukacji z designu – tak nazwałam swoją nową profesję. Szczerze mówiąc, wątpię, żeby taki termin funkcjonował gdzieś na rynku. Przypisuję sobie więc autorstwo, ale jeśli spotkałaś się z nim wcześniej, koniecznie daj znać w komentarzu.

Uczę przede wszystkim kobiety, choć nie tylko…

Nie ukrywam, że od zawsze uwielbiałam przecierać nowe szlaki. Taką mam naturę i nic na to nie poradzę. Obserwując moje działania, na pewno bez trudu zauważysz, że w polu mojego widzenia są przede wszystkim kobiety, choć oczywiście panowie także są mile widziani czy to na kursach, czy to wśród czytelników mojego bloga. Dlaczego jednak przede wszystkim Wy, Drogie Panie?

 

 

Z życia wzięte

PRZYKŁAD PIERWSZY

Wybór Pań jako grupy docelowej moich działań ma związek z konkretnymi życiowymi sytuacjami, którymi chcę się teraz z Tobą podzielić. Pierwsza sytuacja, a raczej szereg powtarzających się sytuacji, pochodzi z czasów mojej pracy w dziale handlowym jednej z warszawskich firm, gdzie projektowałam łazienki, jak również sprzedawałam płytki, ceramikę i armaturę łazienkową. Wyobraź sobie, że ponad połowa par przychodzących na zakupy miała z góry ustalony podział ról. Schemat wyglądał zazwyczaj tak. Do sklepu przychodzi Pani i pyta o baterię prysznicową albo grzejnik. Zadaję jej kilka konkretnych pytań typu – czy bateria ma być natynkowa, czy podtynkowa, jaki rodzaj głowicy deszczownicy, jaka ma być moc grzejnika, jakie zawory. Pytam też o górny pułap cenowy po to, by wiedzieć, co mogę zaoferować. Pani jest nieco zmieszana i mówi, że przyszła tylko obejrzeć, co jest w sklepie, ale musi tu wrócić z mężem, bo on się zna na sprawach technicznych no i on przecież płaci. Mija kilka dni, Pani wraca z Panem. Pan pyta ponownie o to samo, co Pani. Zwykle (chociaż nie zawsze) jest w stanie uściślić listę życzeń, więc kompletujemy ofertę. Pan z uśmiechem na twarzy mówi „ja jestem od spraw technicznych, a żona od kolorów i wyboru płytek”. Następnie pan wyciąga kartę płatniczą i dokonuje transakcji.

PRZYKŁAD DRUGI

Daria K Baczyńska O DariiPani i Pan są małżeństwem od kilkunastu lat. Dorobili się wspólnego domu lub mieszkania. Pani nigdy nie musiała zaprzątać sobie głowy takimi problemami, jak cieknący kran, zatkany syfon od umywalki lub wanny czy jakiekolwiek naprawy. Tym wszystkim zawsze zajmował się mąż. Pewnego dnia Pan odchodzi od swojej żony do nowej partnerki, a Pani z dnia na dzień zostaje sama. Rzadziej zdarza się, że żona wdowieje. Powszechnie wiadomo przecież, że mężczyźni średnio żyją krócej niż my, kobiety. Mieszkanie czy dom ma już kilka lat. Coś się zepsuło. Pani wpada w rozpacz – kompletnie nie zna się na naprawach. Trzeba wezwać fachowca. Fachowiec zaś, widząc bezradną kobietę, winduje rachunek za usługę o dwa, trzy oczka w górę, licząc na to, że dama nie połapie się w fikcyjnych usterkach i usługach za ich naprawę. Drogie Panie – piszę o tym, bo sama byłam jeszcze kilka lat temu taką żoną z drugiego przykładu. Przemawia więc przeze mnie moje własne doświadczenie i perypetie życiowe. Mój dom powstawał pod nadzorem mojego męża. Ja dobierałam kolory farb do pokoi. Nie byłam jeszcze wtedy architektem wnętrz i na niczym się nie znałam. Kiedy trzeba było dom sprzedać i zostałam sama na polu walki, nie miałam pojęcia o tym, co jest w ścianach, jaki mamy system wentylacji etc., a kiedy w środku lata, przy 30-stopniowym upale uszkodziła mi się przydomowa oczyszczalnia ścieków, która była po prostu wadliwie zamontowana, wpadłam w czarną rozpacz. Dzisiaj naprawdę nieźle sobie radzę na placu budowy, a kiedy przychodzi do mnie fachowiec próbujący wmówić mi niestworzone rzeczy, potrafię go wyprostować poprzez merytoryczną rozmowę. I jestem w stanie dzięki temu zaoszczędzić sporo pieniędzy. No i ocalić kobiecy honor, rzecz jasna:)

Moje kursy i szkolenia to krok w stronę samodzielności kobiet

To jest mój nadrzędny cel. Jestem absolutnie przekonana, że Wy drogie Panie doskonale jesteście sobie w stanie poradzić z domowymi remontami i przejąć sporą część męskich ról. Uwierzcie mi, to naprawdy spory kapitał na tak zwaną czarną godzinę. Z drugiej strony, znając się na sprawach technicznych, wzbudzicie szacunek i podziw u swoich mężczyzn. Szykuję dla Was niespodziankę, dzięki której już niedługo poznacie wiele pięknych, operatywnych kobiet, które doskonale znają się na grzejnikach, systemach rekuperacji, stelażach podtynkowych itd. Są naprawdę fachowcami w swojej dziedzinie. Będę Was, drogie Panie,  popychać do samodzielności, ile się da. Inna kwestia jest taka, że sporo spośród Was myśli o zmianie zawodu i kwalifikacji. Odbieram od Was wiadomości prywatne, na przykład na Facebooku. Pytacie, od czego zacząć, jesteście często pogubione. Jestem zwolenniczką systematycznie, konsekwentnie wykonywanych małych kroków. To dzięki takiemu podejściu co roku się rozwijam. Dlatego zacząć można od dobrego kursu, który pozwoli Ci ocenić, czy podążasz w dobrym kierunku i czy profesja projektanta jest stworzona dla Ciebie. Po kursie już możesz spróbować podjąć pracę czy to w studiu kuchennym, czy w salonie łazienek, czy też możesz samodzielnie zacząć opracowywać pierwsze proste projekty. Pisałam o tym w poprzednim wpisie na tym blogu. Taki kurs powinien przygotować Cię do podjęcia studiów z architektury wnętrz, jeśli zdecydujesz się pójść jeszcze o krok dalej. Pamętaj moje motto: JEŚLI CHCESZ COŚ OSIĄGNĄĆ, RÓB TO!

Przede wszystkim jednak bądź samodzielna, aby budzić szacunek u siebie samej, jak i u otoczenia, w którym się obracasz. Trzymam za Ciebie kciuki!

 PRZYGOTOWAŁAM DLA CIEBIE PREZENT:)

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatny PDF, w którym opisuję 10 grzechów kardynalnych popełnianych podczas samodzielnego projektowania wnętrz, wypełnij FORMULARZ KONTAKTOWY, dopisując w polu Nazwa szkolenia/ zamawianego materiału PDF 10 grzechów Uwaga Prezent - Daria BaczyńskaWysyłając mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie ode mnie informacji o produktach, webinarach, promocjach i wszelkich działaniach, które będę podejmować.

Jeśli natomiast jesteś zainteresowana/ zainteresowany wzięciem udziału w jednym z moich szkoleń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *